{"product_id":"magazyn_gory-5-2021-nr-282","title":"Góry Nr 282 5\/2021","description":"\u003cp\u003eZimowy numer GÓR zdominowany został przez skitury. Ale czyż mogło być inaczej? Nie oparły im się Tatry, śnieżne odstępy Bieszczadów dawno utraciły dziewiczość, a na nieskazitelnych, białych szatach siedmio- i ośmiotysięczników jacyś aroganci rysują szpetne krechy. To nieubłagana kolej rzeczy. Każdy bowiem, kto choć raz spróbuje śmignąć na nartach przez szczyty i doliny, przekona się, że inne sposoby przemieszczania się są żmudne i nieefektywne. Bez polotu i emocji. Słowem: bez sensu. \u003cbr\u003eAby w tej zimie znaleźć odrobinę sensu, zdecydowaliśmy się zaufać dwóm magicznym deszczułkom i dzięki nim wyruszyć dokąd oczy poniosą. A dokładniej na wyprawę w kirgiski Ten-szan, gdzie poczujemy dzikość i majestat wysokich gór. Na leżący nieopodal słynny Pik Lenina, z którego też przecież da się zjechać. Na czterotysięczne bałuchy Armenii - odpowiednie dla skiturowców o różnym poziomie zaawansowania. Na słynną trasę Haute Route, wiodącą z Chamonix do Zermatt, czy na mniej znany trawers Szwajcarii - od granicy z Liechtensteinem do Jeziora Genewskiego. W poszukiwaniu fajnego śniegu i wytchnienia od pandemii pojechaliśmy też w okolice Davos, przekonując się, że szwajcarskie Alpy można oswoić także za pomocą ograniczonych środków, choćby śpiąc w busie na przydrożnych parkingach. \u003cbr\u003eFascynacja wyższymi górami nie przysłoniła jednak bliższych sercu i ciału celów, ruszyliśmy więc z Wojtkiem Szatkowskim w narciarską podróż po Bieszczadach, Beskidach i Karkonoszach, by zwieńczyć patriotyczne dzieło w centrum naszej skiturowej galaktyki - Dolinie Pięciu Stawów Polskich J. Ostatnio bywa tam bardzo tłoczno, ale to wciąż wyjątkowo pięknie miejsce, a w przekonaniu tym utwierdzi nas galeria zdjęć Janka Wierzejskiego. \u003cbr\u003eSkitury to nie wszystko, są bowiem jeszcze. narty backcountry, które pozwalają skutecznie przemierzać mniej strome góry i rozległe przestrzenie. To na tego typu deskach Kasia Nizinkiewicz odkrywa przed nami bezludne rejony, tym razem południowej Laponii, w najbardziej mroźnej porze roku. Wyjaśnia też różnicę w poruszaniu się po śniegu w nartach i rakietach, i dlaczego ma słabość do tych pierwszych. \u003cbr\u003eCzy w zimowym numerze GóR znajdziecie choć odrobinę treści nienaznaczonych podwójnym śladem nart? Oczywiście, przecież to przestrzeń dla wszystkich - jest więc relacja z tegorocznej wyprawy na Broad Peak oraz niegdysiejsze himalajskie śniegi ze wspomnień Przemysława Piaseckiego. Miłej lektury! \u003cbr\u003ePiotr Gruszkowski\u003c\/p\u003e","brand":"Książki GÓR","offers":[{"title":"Default Title","offer_id":48283408957768,"sku":"","price":14.9,"currency_code":"PLN","in_stock":true}],"thumbnail_url":"\/\/cdn.shopify.com\/s\/files\/1\/0816\/4868\/1288\/files\/GoryNr282_5_2021.jpg?v=1762416256","url":"https:\/\/ksiazkigor.pl\/products\/magazyn_gory-5-2021-nr-282","provider":"Książki GÓR","version":"1.0","type":"link"}