Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Stapis Anna Pisarek, ul. Floriana 2a, 40-288 Katowice, biuro@stapis.com.pl, tel. 605 963 179
„Poszliśmy na Wagę do schroniska, chybaśmy tam nawet nocowali.
Na stryszku Baca - Zbyszek Jaworowski - znalazł wielki karton od UNR-y, taki wojskowy, gruby, mocno parafinowany z zewnątrz. I wymyślił, że wbije w ten karton dupę i zjedzie z Rysów. Nie wiem, dlaczego nikt mu nie powiedział, że to debilny pomysł, nie przyłożył mu w ryja i kartonu nie wyrzucił. Wyciągnął go na Rysy i - na nieszczęście - wprawdzie na siłę, ale jednak wpasował w ten karton swój zadek. Wbił się kolanami prawie po kark, odepchnął się i zniknął. (...)”
WOJCIECH DENEGA
(ur. 1948) Zaczął jako konstruktor w energetyce, z ambicją, by coś zbudować - zanim ktoś zdąży to zezłomować. Pracował w kilku instytucjach, nawet jako główny energetyk, ale szybko odkrył, że garnitur ogranicza przepływ tlenu do mózgu. Zgodnie z zasadą pracuję, żeby żyć", rzucił stabilność i został malarzem wysokościowym, a potem ku własnemu zdziwieniu człowiekiem od wszystkiego w Morskim Oku. Trzydzieści lat: zmywak, kuchnia, recepcja, konserwacja, kierowca, sprzątanie. Po drodze był chwilę dyrektorem, chwilę prezesem, a nawet autorem kilku artykułów naukowych, ale los najwyraźniej uznał, że lepiej pasuje do schroniska niż do grantów. Spotkał papieża, księcia Karola, himalaistów i tabuny ciekawych ludzi - a wszystko bez konieczności noszenia krawata. Rodziny nie założył, majątku nie zgromadził, ale zawsze miał wolność. I to jest chyba jego najlepszy projekt".
„Przeczytałem z zainteresowaniem - książka nie skrywa niczego ani ni czego nie udaje. Czyta się lekko, a narratora łatwo sobie wyobrazić. To pięk ne, prawdziwe opowieści. Warto je poznać, choć niektóre refleksje o Polsce nie napawają optymizmem.”
Zbigniew Smolarek
kontradmirał, wojskowy pilot myśliwski i śmigłowcowy
„Wspomnienia Zbyszka, spisane przez Wojtka, przywołują świat ludzi, miejsc i wydarzeń opowiedziany z autentycznością i temperamentem ich bohatera. Dla tych, którzy go znali, będzie to powrót do dobrze znanego środowiska. Dla innych spotkanie z jego barwnym i niepowtarzalnym klimatem.”
Jan Bagsik
„To już moja druga książka o człowieku z Moka. Kiedyś Włodek teraz Zbyszek - obaj wyjątkowi. Cholernie się cieszę, że poznałem Wojtka i mogłem mu trochę pomóc przy uratowaniu skoczylasowych wspomnień.”
Stanisław Pisarek-wydawca
ZBIGNIEW SKOCZYLAS (02.08.1928 - 07.05.2015) polski wojskowy, taternik, alpinista, działacz społeczny i państwowy.
Od 1949 roku służył w Ludowym Wojsku Polskim, m.in. w 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej oraz jako dowódca 9. Szkolnego Batalionu Powietrzno-desantowego. Był adiutantem gen. Józefa Kuropieski. W 1979 roku, na własną prośbę, zakończył służbę wojskową w stopniu podpułkownika.
Przez dekady należał do czołówki polskich taterników, wytyczając nowe drogi (m.in. Kant hakowy na Mnichu) i dokonując pionierskich przejść zimowych. Wspinał się z takimi postaciami jak Jan Długosz czy Janusz Onyszkiewicz. Od 1974 roku był ratownikiem GOPR, a w latach 1979-1985 pełnił funkcję wiceprezesa zarządu PZA. Przez długi czas opiekował się tatrzańską bazą PZA, kierując obozowiskami na Szałasiskach Rąbaniskach. Był inicjatorem dorocznych Spotkań Oldboyów oraz prezesem kapituły „Złotego Jaja". Do-świadczenie górskie łączył z empatią, pracując m.in. jako wolontariusz w Indiach w obozie dla uchodźców tybetańskich.
W latach 1980-1981 doradzał NSZZ „Solidarność". W 1990 roku, z rekomendacji Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, został Pełnomocnikiem MSW do Spraw Uchodźców. Na tym stanowisku stworzył fundamenty polskiego systemu ochrony cudzoziemców i przyczynił się do powstania Biura Łącznikowego UNHCR w Polsce. W kolejnych latach pełnił funkcje dyrektora Departamentu Kadr MON oraz doradcy ministrów spraw wewnętrznych i obrony narodowej, w tym Andrzeja Milczanowskiego i Janusza Onyszkiewicza. W latach 1998-2000 kierował Gabinetem Politycznym w MON, a następnie doradzał Bronisławowi Komorowskiemu. Za swoje zasługi był dwukrotnie nominowany do prestiżowej Nagrody Nansena.
